Audytor kompletny, czyli połączenie umiejętności miękkich i twardych

Audytor kompletny, czyli połączenie umiejętności miękkich i twardych

Audyt to chwila prawdy dla organizacji. Niekoniecznie przyjemna (szczególnie, gdy wnioski poaudytowe wskazują na nieprawidłowości), ale zawsze pomocna – pozwala przejrzeć się w lustrze i podjąć ewentualne działania naprawcze. Przepis na dobry audyt to oczywiście kompetentny audytor, jednak w tym przypadku sama znajomość norm i przepisów nie wystarczy. Audyt to bowiem nie tylko praca z procedurami, dokumentami, ale również – a nawet przede wszystkim – z ludźmi. Dlatego jeśli audytor ma być dobrze przygotowany do swojej pracy, musi być także świadomy zasad rządzących relacjami interpersonalnymi oraz umieć radzić sobie ze stresem i trudnymi sytuacjami. Prawie jak lekarz Niejednokrotnie audytorzy postrzegani są jako ci, którzy „czepiają się”, szukają dziury w całym. Tymczasem to od ich kompetencji, skuteczności oraz wiarygodności zależy rozwój całej firmy i możliwość jej doskonalenia. Praca audytora przypomina nieco zawód lekarza – różnica polega na tym, że diagnozuje nie człowieka, lecz organizację. Medyk po ukończeniu studiów i zdaniu państwowego egzaminu wyposażony jest już w wiedzę, która teoretycznie pozwala mu na postawienie diagnozy i wskazanie sposobu leczenia. Dla pacjentów jednak równie ważne jest to, w jaki sposób lekarz przeprowadza konsultację medyczną. Zwracają baczną uwagę na to, czy jest komunikatywny i szanuje pacjenta, traktując go po partnersku, wykazując się empatią i wyjaśniając skomplikowane kwestie. Nie przepadają za lekarzami, którzy stawiają diagnozę, by bez słowa tłumaczenia wręczyć receptę lub skierowanie i niemalże wypchnąć pacjenta za drzwi. – Analogicznie, dobry audytor musi skończyć odpowiednie szkolenie, by poznać i zrozumieć daną normę. Musi umieć planować, przeprowadzać i raportować audyty, jednak nie może być mu obca także wiedza z zakresu komunikacji interpersonalnej, nie mówiąc o umiejętności pracy w grupie czy radzeniu sobie w trudnych...